01.12.2009

Meble nieco inaczej...

Mam w „saloniku” regały i półki zestawu „Lupo”.
Właściwie półka, nim stała się docelową, była odkrytym regałem na buty... Po kilku przeróbkach: obcięciu nóżek, zlikwidowaniu kołków montażowych i wybieleniu woskiem, stała się moją wymarzoną półeczką. Za co tak lubię te nietypowe mebelki „Lupo”? Jest kilka powodów. Za to, że są z litego drewna orzechowego. Za to, że półki i fronty są „inne”. W końcu też za ich przystępną cenę, zwłaszcza, że kupuję je z 50% rabatem, który przypada 2 razy w roku.
Kratkowe poziomy mają tę fantastyczną zaletę, że przechodzi przez nie światło i w subtelny sposób oświetla kolejne partie „pięter” półkowych regałów. A kratkowe piony? Tu też odkryłam zaletę, można bowiem bez problemu zawieszać na nich co tylko przyjdzie do głowy.
Ponieważ od jakiegoś czasu przymierzałam się do pożegnania z moim ogromnym drzewkiem, które mieszkało ze mną ponad 10 lat, postanowiłam, że w jego miejsce stanie ala-komoda „Lupo”. Jest to nic innego, jak szafka na buty, którą pobieliłam woskiem, i której boki ozdobię drewnianym elementem dekoracyjnym (już zamówiłam). Do kompletu pobielone lustro, i mam kącik, który mogę ozdabiać wedle uznania. W miejscu trzech poziomów służących przechowywaniu butów, mam wspaniały schowek na obrusy, i wszelakie elementy dekoracyjne zrobione łapkami. W pokoju zrobiło się dużo jaśniej i przestronniej, bowiem drzewo było naprawdę ogromne: wysokość ok 2,30 i średnica gałęzi w najszerszym miejscu ok 1,10. Taki kolos znacznie zaciemniał cały kąt pomieszczenia. Nie pozbyłam się go całkowicie, trafił do mojej mamy na strych w solidnym foliowym opakowaniu. Mam do tego drzewka sentyment, gdyż przez lata był moją choinką w święta B.N. Kto wie, może jeszcze kiedyś zapragnę mieć tego typu świąteczne drzewko? :)




Nabyłam też kwietnik „Lupo”, który będzie pełnił rolę szafeczki. Jak ja uwielbiam stosować rzeczy niezgodnie z ich przeznaczeniem. To chyba stało się moją pasją :))


Na ławie szklano i sznurkowo...

W niedzielny wieczór zrobiłam pierwsze, skromne (z założenia) dekoracje świąteczne. Na dużym lutrze drucikowa girlanda, a nad nią białe figurki, którym jedynie pomalowałam kontury. Na ławie i nowej ala-komodzie też zapanowała świąteczna atmosfera :)

Nad tv...

Drucikowa girlanda... 

Ceramiczne figurki... 

Drucikowe obrazki,
oraz 3 fiolki z drucikowymi kwiatuszkami...



Drewniane gwiazdki na lustrze...


Wokół świecy już nie jesiennie, a chłodno, zimowo... 

Niestety, cały urok psuje...tapeta!
Kiedyś miałam urządzony pokoik bardzo surowo i minimalistycznie. Wtedy z tymi nieregularnymi cegiełkami było dobrze. Teraz, nie mogę na nie patrzeć! Sprawiają wrażenie okropnego natłoku formy nad treścią. I wszystko wskazuje na to, że chyba do wiosny nic się nie zmieni w tej kwestii :(
A wiosną pokoik pokryje się kolorem bladej szarości, lub zgaszonego beżu, a ja dopiero wówczas chyba odzyskam wewnętrzny spokój i harmonię ducha ;)

Tak było jeszcze w zeszłym roku... 





Nie mogę doczekać się świąt! W tym roku, po raz pierwszy od wielu lat będzie wreszcie prawdziwa choinka pachnąca lasem. Zawsze byłam przeciwniczką masowego wycinania i uśmiercania drzewek. I nadal jestem. Ale jest też inne rozwiązanie. Można kupić ukorzenioną choinkę w doniczce. Nacieszyć się nią do woli, a po okresie świąt zwrócić jej wolność wkopując do ogródka. Są szanse, że się przyjmie. I tak właśnie chcę zrobić.
Wczorajszy wieczór poświęciłam na odnowienie czegoś, co jest bardzo bliskie memu sercu...
O tym w następnym poście.

***************************************************

7 komentarzy:

  1. Widziałam tą serię mebli chyba w Jysku,szafka z lustrem stworzyły bardzo ładny kącik...ściany hmm...poszłabym chyba w stronę tej delikatnej szarości (jeśli mogę coś doradzić)...drucikowa girlanda wygląda obłędnie:)
    Pozdrawiam porannie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie udało ci się zmienić mebel. A te druciane ozdoby; jestem pod wrażeniem. Jestem zwolenniczką tradycyjnych bibelotów świątecznych, ale taka totalna zmiana ma sens. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalejesz Alexo!
    Widać ,że wena świąteczna już Cię ogarneła. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  4. Spodobało mi się zdanie:"Kiedyś miałam pokoik urządzony bardzo surowo i minimalistycznie".

    A kwietnik bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe są te druciane ozdóbki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie zagospodarowałas teraz kącik.Komódka i lustro-zgrany duet..
    Fajne dekoracje!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję kochane. Mam nadzieję, że teraz troszkę lepiej kącik wygląda, niż wówczas z tym ogromnym drzewem.

    Małgosiu, też myślę o szarościach :)

    Pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń