Kochani, jak u Was z przygotowaniami do Sylwestra i powitania Nowego Roku?
Ja, wyrobiłam się nawet przed czasem, jak nigdy :)
Mieszkanko posprzątane, zakupy zrobione, opłaty już dawno zapięte na ostatni guzik. Przed chwilką skończyłam robić „tonę” sałatki. Od lat przyjęłyśmy z Mamą taką zasadę, że każda z nas przy szczególnych okazjach robi więcej jadła, a później dzielimy się wzajemnie przygotowanymi potrawami. Dzięki temu obie mamy o połowę mniej pracy w kuchni. Super rozwiązanie, polecam! :)
Noc sylwestrową najprawdopodobniej spędzimy w domku. Alek na samą końcówkę roku złapał paskudne przeziębienie i wszystko wskazuje na to, że oddamy się „rodzinnemu gapieniu się w ekran tv”. Trudno, najważniejsze, że będziemy razem, wszak nie chodzi o to gdzie, ale z kim :)
Chyba, że choroba rozłoży Go na łopatki, wtedy...
Nawet nie chcę myśleć co wtedy :(
Nie rozchoruj mi się na dobre Aleczku :*
Z końcem roku spełniłam jedno ze swoich małych marzeń, które nosiłam w sercu i głowie od dłuższego czasu. Marzył mi się bowiem przytulny kącik wypoczynkowy, z wygodnym, miękkim, obszernym fotelem i podnóżkiem (co zrealizowałam w zeszłym, roku). Ale obok fotela miało znajdować się duże lustro w drewnianej ramie, a przed nim drewniany stolik z „krzyżakowymi” nóżkami. Lustro zakupiłam jakiś czas temu, do tej pory stało na meblach, nad telewizorem. Wypatrzyłam je na aukcji, było dokładnie takie jak sobie wymarzyłam; w solidnej, dębowej ramie, która jest na tyle głęboka, że tworzy swoistą wewnętrzną 10-centymetrową półkę, na której można ustawiać przedmioty zarówno wew. lustra, jak i bezpośrednio nad nim. Brakowało mi jeszcze stolika, najlepiej gdyby był składany, i koniecznie tej samej szerokości co lustro. Poszukiwania trwały bez mała dwa lata.
Aż wreszcie... JEST!!! :)
W dodatku dokładnie taki, jaki „chodził” mi po głowie ;)
Jest to mój kolejny mebelek z kolekcji „LUPO” (co widać na zdjęciach), miałam już szafeczkę 3-poziomową, lustro, 2 regały 4-poziomowe, oraz 2 półki 2-poziomowe.
Dlaczego wszelkie drewniane mebelki wybieram właśnie z tej kolekcji? Ze względu na ażurowe elementy, które stwarzają wiele możliwości. Pionowe (typu drzwiczki, ramy lustra), stanowią doskonałe „rusztowanie” pod montaż wszelkich elementów zdobniczych, które można umieszczać w dowolnych miejscach, poziome zaś (typu półki, blaty) wspaniale przepuszczają rozproszone światło lamp lub świec.
Stolik ma dokładnie 50 cm szerokości, tyle co szerokość lustra.
Zarówno stolik, jak i lustro „pociągnęłam” woskiem wybielającym (robię to ze wszystkimi mebelkami, które są wcześniej olejowane, bądź bejcowane) i teraz tworzą zgrany duet, który ilekroć wejdę do pokoju, powoduje u mnie wewnętrzną radość.
Takie nic, a tak cieszy :)
Choinka, aby ustąpić miejsca nowym nabytkom, musiała „skurczyć” się o kolejne kilkadziesiąt centymetrów i poszukać sobie nowe lokum...
A wieczorową porą, gdy cisza przywołuje błogi spokój, a światło świec relaksuje i zmusza do zadumy...
Ponieważ jestem na blogu po raz ostatni w Starym Roku, chciałabym złożyć wszystkim zaglądającym do mnie osóbkom życzenia...
GDY NOWY ROK CYFRĘ ZMIENIA
WSZYSCY BLIŹNIM ŚLĄ ŻYCZENIA.
PRZY TEJ PIĘKNEJ SPOSOBNOŚCI
CHCĘ WAM ŻYCZYĆ MOC RADOŚCI,
ABY WSZYSTKIM SIĘ DARZYŁO,
Z NOWYM ROKIEM LEPIEJ BYŁO!
No właśnie Kochani, mówiąc prostym językiem, życzę Wam z całego serca, aby przyszły, Nowy Rok 2012 był dla wszystkich łaskawszy od tego, który teraz żegnamy. Ja czynię to bez cienia żalu, za to z ogromną nadzieją na lepszą przyszłość.
Ściskam Was wszystkich bardzo serdecznie :*
Bawcie się dobrze!
Do zobaczenia w przyszłym roku! ;)
ALEXA
PS
Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne, które otrzymałam od blogowych Koleżanek, jak również od cudownych, miłych osób z „zewnątrz”. Serdecznie pozdrawiam nowe Koleżanki, które w komentarzach pod ostatnimi postami zdecydowały się zostawić po sobie swój pierwszy ślad, co było dla mnie niezmiernie miłą niespodzianką :)






















