Ostatni dzień szkoły, to dla ucznia chyba najpiękniejszy dzień roku :)
Mój syn, dziś wrócił, jak co roku, z uśmiechem na ustach, pięknym świadectwem i ciekawą książką.
Jestem z niego bardzo dumna.
Ale też zdaję sobie sprawę z tego, że by dziś okrywać się dumą,
musiałam włożyć w Jego wychowanie dużo ciężkiej, systematycznej i cierpliwej pracy.
Od początku starałam się wdrażać w życie małego dziecka hasło „bawiąc – uczyć”.
Byłam, i nadal jestem przeciwniczką pustych, nic nieznaczących zabaw typu stukanie się autkami, czy rzucanie zabawkami.
Zawsze starałam się w zabawie włączyć element nauki.
Poprzez zabawę klockami bardzo szybko syn nauczył się liczyć. Gdy szedł do zerówki znał biegle tabliczkę mnożenia do 100, oraz z lubością wykonywał działania matematyczne typu: 27 + 13 : 2 + 8 : 4 =...
Oczywiście takie zadania ćwiczył nie zwracając uwagi na kolejność wykonywanych działań, o której wówczas nie miał jeszcze pojęcia.
Poprzez rysowanie szybko nauczył się pisać i tym samym czytać.
Pamiętam, że „M” było wielkimi górskimi szczytami, „O” to kurze jajeczko, a „T” było dwustronnym daszkiem pod których chowały się dzieci przed deszczem. Dzięki tym zabawom w wieku 5 lat biegle czytał z gazety program telewizyjny, czym wprowadzał w osłupienie naszych gości.
Nie wspomnę o nauce godziny na zegarku, którą pojął prędzej niż sznurowanie bucików.
Przez te nasze zabawy – nauki, chyba polubił tak po prostu dalsze zdobywanie wiedzy.
Od pierwszej klasy szkoły podstawowej był zawsze najlepszym uczniem w klasie.
Przyswajanie wiedzy „szło mu jak po maśle”.
Każdego roku czerwony pasek, nagroda książkowa,
pochwała od burmistrza miasta za wybitne osiągnięcia na olimpiadach i konkursach.
Za naukę otrzymuje stypendium.
W tym roku wypełniając formularz zgłoszeniowy szkoły na kolejny rok stypendium
w rubryce adnotacji wychowawcy czytam:
„uczeń wybitnie i wszechstronnie uzdolniony, zwłaszcza w dziedzinie przedmiotów ścisłych. W roku szkolnym bierze udział w olimpiadach na szczeblach wojewódzkich i ogólnokrajowych z dziedziny j.polski, j.angielski, matematyka, chemia, historia, fizyka. Jest sumienny, pracowity, szybki i dokładny. Przy czym bardzo udziela się w niesieniu pomocy słabszym kolegom. Wzorowy uczeń”
Co roku wypełniam te formularze i co roku mam łzy w oczach... łzy szczęścia.
Chwalę się, wiem, ale myślę, że mam czym, a raczej kim.
Jestem nie tylko dumna z syna, ale i też z siebie,
dlatego, że to kim dzisiaj jest moje dziecko zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie.
Jako matka samotnie wychowująca musiałam wszystkiemu podołać sama. Nie było tej drugiej strony, niosącej pomoc i wsparcie w najtrudniejszej dziedzinie życia z jaką przyszło mi się zmierzyć, a mianowicie z wychowaniem własnego dziecka na dobrego, mądrego i wrażliwego człowieka.
Ale dzięki ciężkiej pracy myślę, że się udało! :)
Dzisiaj oprócz pochwał w szkole, słyszę również pochlebne opinie od sąsiadów i znajomych mi ludzi.
A to, że pomógł wnieść starszej kobiecie zakupy na ostatnie piętro.
A to, że przytrzymał drzwi od klatki panu, który wprowadzał rower do piwnicy.
A to, że zatrzymał się i podyskutował ze staruszkiem karmiącym osiedlowe kotki.
I tak, niemal każdego dnia docierają do mnie takie radosne wieści.
Drugi piesek w naszym domku prawdę mówiąc pojawił się też za sprawą mojego syna, który od dłuższego czasu prosił mnie, abyśmy przyjęli do naszej rodziny jeszcze jednego małego pieska, koniecznie biednego, ze schroniska.
To chyba dlatego Gaja tak bardzo Go pokochała :)
Syn ma z nią wspaniały kontakt. Błyskawicznie nauczył sunię „zostań”, „daj łapkę” oraz samodzielnego wchodzenia przednimi łapkami w szelki, gdy wychodzą na spacer.
Myślę, że sporo jest w moim życiu rzeczy, które mi najzwyczajniej nie wyszły...
Nie mam męża, nie mam domku pod lasem, nie zostałam lekarzem ani weterynarzem.
Nie cieszę się dobrym zdrowiem.
Moje skryte marzenia porosły kurzem...
Ale mam syna, moje jedyne dziecko, które jest chłopcem na 6 z plusem :)
Moje Drogie Koleżanki, dziś chcę życzyć Waszym pociechom pięknych wakacji,
pełnych radosnych chwil i wspomnień, które pozostaną na długie lata.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, i dziękuję za to, że jesteście :)
**************************************************


